The Amazing Spider-Man #173
Numer: The Amazing Spider-Man #173
Tytuł: If You Can’t Stand the Heat…!
Wydawnictwo: Marvel Comics 1977
Data wydania: Październik 1977
Scenariusz: Len Wein
Rysunki: Ross Andru
Tusz: Jim Mooney
Kolory: Glynis Wein
Litery: John Costanza
Okładka: Ross Andru
Redaktor: Len Wein
Cena: $0.30
Przedruk PL: Brak
Streszczenie
Piwnica Newhope Memorial Hospital. Policjanci mierzą do Pająka z pistoletów. Spidey próbuje ich obezwładnić pajęczyną, lecz jednemu z nich udaje się strzelić i trafić bohatera. Na szczęście, to tylko powierzchowna rana ramienia i nie powstrzymuje Pająka przed znokautowaniem przeciwników.
Wychodząc, Spidey napotyka grupę lekarzy, którzy również próbują uniemożliwić mu wydostanie się z budynku. Koniec końców Pająk ucieka. W tym czasie Molten Man odwiedza laboratorium farmaceutyczne Fenster Pharmaceutical Corporation i zmusza młodą laborantkę, by stworzyła dla niego serum, dzięki któremu powróci do dawnej postaci. Kobieta spełnia żądania Raxtona i wstrzykuje mu miksturę. Efekt jest natychmiastowy, Mark wraca do dawnej postaci. Nie dane jest mu jednak długo cieszyć się człowieczeństwem. Antidotum błyskawicznie przestaje działać i Raxton ponownie staje się Molten Manem.
Chelsea. Peter z raną opatrzoną przez doktora Curta Connorsa wraca do swojego mieszkania przez okno w łazience. Pod drzwiami znajduje list z uczelni. Czyta w nim, że przez słabnące oceny nie rozpocznie nowego roku studiów. Tymczasem Mary Jane, Flash i Harry odprowadzają wypuszczoną z aresztu Liz do domu – kaucję za nią zapłacił Joe Robertson. Po chwili zatrzymuje ich radiowóz, a policjanci nalegają, by Liz pojechała z nimi w sprawie szalejącego Raxtona. Harry wścieka się, lecz dziewczyna nie stawia oporu.
Po przyjeździe na miejsce nagle w pobliskim oknie ktoś rozbija szybę. To Raxton, który wykrzykuje, że chce się spotkać ze swoją przyrodnią siostrą – Liz. Świadkiem zdarzenia jest wysłany przez redakcję Peter, który szybko przebiera się w strój Spider-Mana. Liz spotyka się z bratem, który mówi jej, że nie chce umrzeć sam. Rozmowę przerywa Spider-Man, który robi sobie rękawice z pajęczyny i zaczyna okładać Molten Mana.
Po jednym z ciosów Pająka płonący Raxton wpada na butle z gazem. W wyniku potężnego wybuchu budynek Fenster Pharmaceutical Labs zaczyna się walić. Molten Man próbuje jeszcze dorwać Spider-Mana, lecz ten ucieka razem z Liz. Budynek wali się, zasypując Raxtona. Liz obwinia siebie za domniemaną śmierć przyrodniego brata i ucieka z płaczem, zostawiając Harry’ego na ulicy.
Recenzja
Udany numer, który powinien przede wszystkim zadowolić miłośników akcji.
Świetnie naszkicowane przez Rossa Andru pojedynki Spider-Mana z Molten Manem to główna zaleta tego komiksu. Nie brakuje też dramaturgii, którą buduje głównie postać Liz, która z jednej strony boi się przyrodniego brata, a z drugiej chce mu pomóc. Molten Man też nabiera pewnej głębi – jest to postawiony w dramatycznej sytuacji (nie)człowiek, który zrobi wszystko, aby uratować swoje życie. Świadomość nieuchronnej i bolesnej śmierci sprawia jednak, że z sekundy na sekundę staje się coraz bardziej szalony, a co za tym idzie, zaczyna zagrażać swojemu otoczeniu. Scenarzysta porządnie przedstawił tę postać.
Podobała mi się też postawa młodego Osborna, który bardzo martwi się o swoją narzeczoną. W uniwersum Spider-Mana także jego bliscy i przyjaciele nie mają łatwego życia…. i dobrze, bo zmaganie się bohaterów z problemami życiowymi zawsze stanowiło o jakości komiksów ze Spider-Manem.
Jakieś zastrzeżenia z mojej strony? Trudno mi uwierzyć w ponowną śmierć Molten Mana. Miał już zginąć w The Amazing Spider-Man #133, a potem powrócił. Tak będzie i tym razem, choć muszę przyznać, że jego „kolejna śmierć” wygląda dramatycznie. 4,5 pajączka.
Ocena: